Ach ten Łuck
Prastare Polskie
I prastare
Rusinowe miasto
Miasto tysiącletnie
Od wiekówMiasto zgody
I miasto
tolerancji
Z Pustomytych
W obwodzie
rowieńskiem
Do Miasta
Łucka
Gnaliśmy co
sił
Byliśmy od
czterech pokoleń
Gdzie było
wiadomo że
W Rodzinie
Kaliszczaków
Jest rolnik
I szewc
I tam naszej
rodzinie
Bardzo przyjazny
Bo i
zegarmistrz
W naszym
rodzie był
I nagle znienacka
Ta straszna
pożoga
I ten pełen
przekleństwa
Pełen buty i
pogardy
A także i
nienawiści
Wyrok band
UPA
Lachy za San
Albo rezać Lachy
W
Pustomytych
Hrabiego Prószyńskiego
Spalili dwór
Znienacka
wymordowali
Pięćdziesięcioro osób
Wobec tej
groźby
Uciekał
każdy
Uciekał
każdy
Kto tylko
mógł
Niemcy
wrogowie
Rosjanie
wrogowie
I jeszcze
wrogowie
Od lat
sąsiedzi
Sąsiedzi
najbliżsi
Do dzisiaj
Za ten
ogromny
Instynkt
macierzyński
Zabrać na konny wóz
Co tylko się
da
Z tym
wszystkim
Dopokąd
jeszcze
Dopokąd
jeszcze
Możliwy na
to czas
Prastare
polskie
I
rusinowe miasto
Miasto Łuck
W owy czas
pożogi
Chroniło nas
Przed tym
wszystkim
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
19. 03. 2024






_%D0%B7_%D0%BF%D0%B0%D1%80%D0%BA%D0%BE%D0%BC.jpg)



.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz