poniedziałek, 18 marca 2024

 

Ach ten Łuck

Prastare Polskie

I prastare

Rusinowe miasto

Miasto tysiącletnie

Od wieków

Miasto zgody

I miasto tolerancji

Z Pustomytych

W obwodzie rowieńskiem

Do Miasta Łucka

Gnaliśmy co sił

Z Pustomytych gdzie

Byliśmy od czterech pokoleń

Gdzie było wiadomo że

W Rodzinie Kaliszczaków

Jest rolnik

I krawiec

I szewc

I tam naszej rodzinie

Czas był zawsze

Bardzo przyjazny


Bo i zegarmistrz

W naszym rodzie był

I nagle znienacka

Ta straszna pożoga

I ten pełen przekleństwa

Pełen buty i pogardy

A także i nienawiści

Wyrok band UPA

Lachy za San

Albo rezać Lachy



W Pustomytych

Hrabiego Prószyńskiego

Spalili dwór

Znienacka wymordowali

Pięćdziesięcioro  osób

Wobec tej groźby

Z Pustomytych

Uciekał każdy

Uciekał każdy

Kto tylko mógł

Niemcy wrogowie

Rosjanie wrogowie

I jeszcze wrogowie

Wrogowie Ukraińcy

Od lat sąsiedzi

Sąsiedzi najbliżsi

Do dzisiaj

Podziwiam Mamę

Za ten ogromny


Instynkt macierzyński

Zabrać na  konny wóz

Co tylko się da

I uciekać uciekać

Z tym wszystkim

Dopokąd jeszcze

Dopokąd jeszcze

Możliwy na to czas

Prastare polskie

I rusinowe  miasto

Miasto Łuck

W owy czas pożogi

Chroniło nas

Przed tym wszystkim

 

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

19. 03. 2024

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz