I nie tylko na fotografii
Panie Zbigniewie
Mistrzu Piekarzy i Cukierników
Cukierników i Piekarzy
Wychodzisz
dobrze
Bowiem w
Twoim
Rodzinnym
Albumie
Tyle serdecznych
życzeń
Tyle dobrych
ciepłych
A nawet
gorących słów
Niczym prosto
z pieca
Twoje drożdżówki
Nieraz aż pękał
Twój Dom
Koło którego
Wyrosły szybciej
Niż gdyby po
deszczu
I przez te
biurowce
Te tradycyjne
Parterowe
domki
Podszedł po
cichu
Dyskretnie
Ów ogromny
unijny świat
I z tych
biurowców prawie
Zagląda
Tobie do okien
A Ty Mistrzu
Piekarzy i
Cukierników
Świat
fotografii
Ileż tam
życia
Ileż
wydarzeń
Zapadasz się
w fotel
I pogrążasz się
W zadumie
W tym
największym
I w tym
najgłębszym zamyśleniu
Tych
swoich dostojnych
Wszystkich
przeróżnych
Przebogatych
lat że
I to
wszystko
Chociaż
jakoś podpatrzeć ale
Nawet szeptem
Nie zmącić
Nie zakłócić
Nie przeszkodzić
O najważniejszych wydarzeniach
Z życia Rodu
Przypominającym w owym
Wiernym lustrze Żywota
Tamte dni
Tamte lata
Tamten czas
Gdzie są jednak Wszyscy
Których już dzisiaj
I nie ma
Tam każdy z nich
Przy swoim trwa
Jakby nikt z Nich
Nie Odszedł
I jakby nic
Jakby nic
Dalej był
Jako przed laty
Tak samo serdecznie
Bliżej niż blisko
Archiwum domowe
Pana Zbigniewa Kaliszczaka
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
8.12.2022



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz