wtorek, 6 czerwca 2023

 

Stanisław  J. Zieliński

Złota Saga Cukierników Polskich

 Zacząć musisz

Z Panem

Zbigniewem Kaliszczakiem

Gdy ma być w Gdańsku

Twój słodki dzień

Panu Zbigniewowi Kaliszczakowi

Nestorowi Cukierników Gdańskich

W serdecznej dedykacji

Autor



 A Mój Ojciec

Był rolnikiem

Był polubił

Chłopski świat

Był polubił

Swoją ziemię

Swoją schedę

Tak gorliwie

Aż po każdą cząstkę dnia

 

I powiadał do mnie nieraz

Synu

Synu

Synu Mój


W życiu zaznasz

Wiele szczęścia

Jeśli znajdziesz

Zawód swój

 

Były to dalekie strony

Ukraina

Wielki Łuck

I ta duma

Człowiek wolny

I ta duma

Swój Dom Polski

Polska Wiara

Polska Mowa

Polski Strój

 

 Ta przestrzeń

I to pole

I Twój wszędzie

Drogi Świat

Ukraina  Kraj Dzieciństwa

Spokrewniona z nami mocno

Spokrewniona z całą Polską

Prastara Kijowska Ruś

Moja duma

Moja łza

 

Wszystko dzisiaj

Trzymam w sejfie

Z moich wszystkich

Dobrych lat

Już strzeliło mi

Półwiecze

W Gdańskim

W Moim Drogim Gdańsku

Gdzie Mój Słodki

Wielki Świat

 

Tu przecież Ulica Długa

Ów szczególny

W Mieście Trakt

Tu mój charakter

Moja duma

I tu moje

Moje wszystkie

Myśli mam

 

Myśli Moje

Myśli Gdańskie

Tak codziennie

Zawsze moje

I ta Prawda

Żem Kaliszczak

Pan Zbigniew Kaliszczak

Chyba o tym

Wiedzą wszyscy

I po deser

Swego życia

I po  drodze

I specjalnie

A iluż nawet codziennie

Goszczą w Mojej Cukierni

Cukierni Kaliszczak

Goszczą w Mojej Kamienicy

 

Tutaj lody

Tutaj kremy

Najwspanialszych tortów moc

Ciast przeróżnie przekładanych

I drożdżówek

I jagodzianek

Aż w oczach wiruje świat

I tak zawsze

Tak codziennie

W tejże Cukierni Kaliszczak

W domyśle Zbigniew


I tak jest już od pół wieku

Jak te wszystkie

Słodkie smaki które już

Każdy Gdańszczanin

A i do Gdańska

Przybyły turysta

Przybyły gość

Jak nadzwyczaj

Dobrze zna

 

I dziś cały Gdańsk

Wie o tym

I już wszystkie wiedzą lata

Dzień smutny

Dzień ponury

Dzień żałosny

Do niczego

Gdy bez ciacha

W tejże Cukierni

W tejże Przystani

Wszystkich Dobrych

Słodkich Smaków

Pana Zbigniewa Kaliszczaka

Przy Ulicy Długiej w Gdańsku

Bez tej baterii ciast

W Cukierni Kaliszczaka

 

I tak idzie

Firma Moja

I tak idą

Moje dni

Ongiś Firmę

Sam ciągnąłem

Dzisiaj mi pomaga Syn

 

Jest więc Dyrektor Swój

I Skarbnik

I zasada pół na pół

No i wóz nasz

Coraz większy

Bo przybywa w wozie kół

 

I jest Cukiernia przy Kartuskiej

I przy Staromiejskiej też

Dzień musisz zacząć

Z Panem Zbigniewem Kaliszczakiem

Gdy chcesz  Gdańsku

Słodki dzień

 

I tak zawsze

Tutaj jest

Niby dzień do dnia

Tak bardzo podobny

Jednak przecież

Zawsze inny

Zawsze przecież

Taki nowy

I ów deser

I ów deser

Pączuś pulchny

I drożdżówka

Może strucla

Wiśnia śliwka

Prosto z pieca

Kusząco ociekająca

Tak od razu

Na dzień dobry

I napuszona śmietanką kawa

I podręczna

I nierozłączna

 

I od razu

Smak ten widzisz

I od razu

Smak ten słyszysz

Mówi o nim

I nim kipi

Aż kipi

Cała Ulica Długa

 Takie to już oko Mistrza

Mistrza Pana Zbigniewa Kaliszczaka

Mistrza Cukiernika

No i człowiek

Jest szczęśliwy bo

Szczęśliwie dzień zaczyna

 

Nawet czasem

Neptun zerknie

Jagodziankę choć na ząb

I Pirat Andrzejek


Choć przez okno

Czasem zerknie

Chociaż na jakiś

Wyeksponowany na witrynie

Napuszony bez

I jest każdy

Anioł Człowiek


I znowu szczęśliwy dzień

Gdy w Cukierni

Pana Zbigniewa  Kaliszczaka

Chociaż w biegu

Mimo woli

Mimochodem

Chociaż jedno ciacho zjesz

Po nim także

Drugie

Trzecie

Bowiem tutaj

Tylko warto

 

Ilustracje

Stanisław Zieliński

Archiwum Internetowe


Album Rodzinny 

Pana Zbigniewa Kaliszczaka

Tekst

Stanisław J. Zieliński

24. 07. 2002

 

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz