Tu popijałem
Kawusię z pianką
A
cukierniczką
Był uśmiech Cukierniczki
Z tacką z deserem
Po same
brzegi
Zanim
doznałem
Tegoż
zaszczytu
Ażeby
spotkać się
Z samym Mistrzem
Mistrzem
tortów
Eklerków
strucli
Całej gamy pączków
A i drożdżówek
Tylko co z pieca
Wybornie mieszał się
I smak i duch
A smak tego wszystkiego
Pozostaje jeszcze do dzisiaj
Ze
wszystkimi owocami
I z kraju i
z całego świata
Ile razy
kiedykolwiek
Spojrzałem
na to wszystko
To zawsze był ten dylemat
Od czego
zacząć
Z której strony zacząć podchodzić
Tę przesympatyczną
Pełną
wszelkich pokus
Prawdziwą
górę ciast
Mistrz
Zbigniew Kaliszczak
Słynął bowiem z tego
Już na cały
Gdańsk
Bez
degustacji
Swoich ciast
W oparach
porządnej kawusi
I bez słodkiego ekwipunku
Na dalszą
drogę dnia
Nigdy ale to nigdy
Nie
wypuścił
Serdecznie
żegnając
W swoich
gościnnych drzwiach
A dzisiaj Mistrzu
Piekarzy i
Cukierników
Panie
Zbigniewie Kaliszczaku
Tylko wspomnienia są zawsze
Ze mną ile
razy jestem
Na Ulicy
Dlugiej
Tych
słodkich przystanków
I innych
lokali
Więcej niż
krajem
Trącących
zagranicą
Niby tą naszą zagranicą
Bo przecież unijną
Jednakże to
wszystko
Nie to i nie to
I lokale nie
te
I klimat nie
ten
I czas nie
ten
Tamten Czas
Przeminął
bezpowrotnie
Czas
wspomnienie
Idylla i
bajka i sen
I przez to wszystko
Jakaś
strasznie pusta
Ta Ulica
Długa mimo iż czasem
Jest nawet i
jakiś tam tłok
Na szczęście jednak
Jest jeszcze
Cukiernia Piekarnia Kaliszczak
Ulica Kartuska
Ongiś przez lata filia
A od czasu gdy
Już Senior i Nestor Mistrz
Pan Zbigniew Kaliszczak
Jest na emeryturze
I swoją Cukiernię Piekarnię
Zamieniał na rower
To jednak
Cukiernia Piekarnia
Kaliszczak
Przy ulicy Kartuskiej
To i Wspomnienie
I Główny Punkt
Jest to jednak
Li tylko
To wierne odbicie
Tego wszystkiego
Co było
Stanisław Józef Zieliński
08.11.3022







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz