wtorek, 8 listopada 2022

Tu popijałem Kawusię z pianką

 

Tu  popijałem

Kawusię z pianką

A cukierniczką

Był uśmiech Cukierniczki

Z tacką z deserem

Po same brzegi

Zanim doznałem

Tegoż zaszczytu


Ażeby spotkać się

Z samym Mistrzem

Mistrzem tortów

Eklerków strucli

Całej gamy pączków

A i drożdżówek

Tylko co z pieca

Wybornie mieszał się

I smak i duch

A smak tego wszystkiego

Pozostaje jeszcze do dzisiaj

Ze wszystkimi owocami

I z kraju i z całego świata

Ile razy kiedykolwiek

Spojrzałem na to wszystko

To zawsze był ten dylemat

Od czego zacząć

Z której strony zacząć podchodzić


Tę przesympatyczną

Pełną wszelkich pokus

Prawdziwą górę ciast

 

Mistrz Zbigniew Kaliszczak

Słynął bowiem z tego

Już na cały Gdańsk

Bez degustacji

Swoich ciast

W oparach porządnej kawusi

I bez  słodkiego ekwipunku

Na dalszą drogę dnia

Nigdy  ale  to  nigdy

Nie wypuścił

Serdecznie żegnając


W swoich gościnnych drzwiach

A dzisiaj Mistrzu

Piekarzy i Cukierników

Panie Zbigniewie Kaliszczaku

Tylko wspomnienia  są zawsze

Ze mną ile razy jestem

Na Ulicy Dlugiej

Wprawdzie tyle tu

Tych słodkich przystanków

I innych lokali

Więcej niż krajem

Trącących zagranicą

Niby tą naszą zagranicą

Bo przecież  unijną

Jednakże to wszystko

Nie to i nie to


I lokale nie te

I klimat nie ten

I czas nie ten

Tamten Czas

Przeminął bezpowrotnie

Czas wspomnienie

Idylla i bajka i sen

I przez to wszystko 

Jakaś strasznie pusta

Ta Ulica Długa mimo iż czasem

Jest nawet i jakiś tam tłok

Na szczęście jednak

Jest jeszcze 

Cukiernia Piekarnia Kaliszczak

Ulica Kartuska

Ongiś przez lata filia

A od czasu gdy 

Już Senior  i Nestor Mistrz 

Pan Zbigniew Kaliszczak 

Jest na emeryturze

I swoją Cukiernię Piekarnię

Zamieniał na rower


To jednak 

Cukiernia Piekarnia 

Kaliszczak 

Przy ulicy Kartuskiej

To i  Wspomnienie

I Główny Punkt 

Jest to jednak

Li tylko

To wierne odbicie  

Tego wszystkiego

Co było



Ilustracje i tekst

Stanisław Józef Zieliński

08.11.3022

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz