Ten Nasz Pociąg
Z Naszego Polskiego Wschodu
Jakże
ogromny
Był ów skład
Z Naszego Kresowego
Łucka
Przewoziliśmy
wszystko
Co tylko dało się
Zabrać do tego pociągu
Mama była
zawsze
Taką bardzo
zaradną osobą
I nawet w największym Niebezpieczeństwie
I maciorę z prosiętami
I krowę
I gdzie
tylko był jaki postój
Wyskakiwała
z pociągu
Na nasyp i
skubała trawę
By te swoje pociechy w pociągu
Móc jakoś
wykarmić
I w tymże
pociągu
Było dla nas mleko
Świeżutkie
od krowy
Świeżutkie mleko
Prosto od krowy
A jednak
Prawdziwy
cud
A wszystko Mamo
Dzięki Tobie
I jechał tym
pociągiem
I
zegarmistrz
I jubiler
I krawiec
I szewc
I Ojciec Kresowy Chłop
Choć w myślach
Bowiem walczył na froncie
Pragnący mieć dalejSwoje gospodarstwo
Wszystkie
nasze
Rodzinne
profesje
Nasze rodowe
wiano
A każdy tak
bardzo
Był
zapatrzony w swój zawód
I było to
przeświadczenie
Już od dziecka
Bez
zawodowej pasji
To to na
zawsze utracone szczęście
To to życie
które
Przechodzi
tylko obok
To ta utrata
tej tożsamości
Utrata tego
smaku żywota
By pełnią
siebie
Codziennie
żyć
W tym
pociągu
Ze swojego świata
Do nowego
swojego świata
Jechało
wtedy wszystko
I ja
Zbigniew Kaliszczak
W wieku siedmiu
lat
Wiedziałem
od Mamy że
Pozostać w
naszym
Rodowym Łucku
To jeszcze
większe zagrożenie
I jeszcze większy strach
Zostawały
przecież
Śmiertelnie
groźne dla nas
Ukraińskie
Bandy UPA
Tym pociągiem
Jechał z nami
Nasz jakże
drogi nam
Nasz Cały
Rodowy
Łucki Świat
Nasze
Kaliszczakowe Kresy
I wlokły się
dni
I wlokły się
tygodnie
I trzeba
było to wszystko
Jakoś
przetrzymać
Aż pociąg
dotarł na tę
Stację na
Mazurach
Z napisem
Pasłęk
To była ta
nasza
Wielka
Wyprawa Rodowa
Wszystich
Kaliszczaków
Z Naszego
Kresowego Wschodu
Na Nasz Polski
Powojenny
Odzyskiwany
Zachód
By tutaj wszystko
Każdy po
swojemu
Zaczynać od
początku
Ile w tym
było
Biblijnej
Arki Noego
Ratującej
nas
By wreszcie
stanąć
Na
bezpiecznym lądzie
Pod Twoim
Panie
Ogromnym
ciepłym słońcem
Gdzie
bezpieczne były
I niebo i
pole i las
Ilustracje
Archiwum
Internetowe
Stanisław Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
16.11.2022



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz